Niech bezpieczeństwo będzie standardem, a nie luksusem – audyt przemysłowy zbiorników

Grzegorz Zając, Ekspert z zakresu zbiorników i instalacji przemysłowych z tworzyw sztucznych
Audyt przemysłowy zbiorników i instalacji pracujących z substancjami żrącymi, toksycznymi i niebezpiecznymi bywa często postrzegany jako formalność, choć w rzeczywistości stanowi jeden z kluczowych filarów bezpieczeństwa operacyjnego i finansowego zakładu. To właśnie od jego jakości i rzetelności zależy nie tylko ciągłość procesów, lecz także ograniczenie ryzyka awarii i kosztownych przestojów.
Zarządzanie oparte na danych, a nie przeczuciach: klucz do bezpieczeństwa i konkurencyjności w przemyśle
W dzisiejszym przemyśle, szczególnie w przedsiębiorstwach, w których realizowane są procesy magazynowania, przesyłu i dozowania substancji żrących, trujących i niebezpiecznych, zarządzanie w oparciu o dane stało się warunkiem bezpieczeństwa, konkurencyjności i zgodności z prawem.
Audyt zbiorników i instalacji jest jednym z najlepszych przykładów, dlaczego intuicja już nie wystarcza. Przeczucia są oczywiście cenne, ale tylko dane pozwalają podejmować decyzje, które da się obronić technicznie, finansowo i prawnie.
Co ważne, w wielu zakładach spotykamy się z sytuacją, w której osoby odpowiedzialne za utrzymanie ruchu czy bezpieczeństwo technologiczne funkcjonują w chronicznym deficycie czasu i nadmiarze obowiązków. To sprawia, że nawet bardzo kompetentni i zaangażowani specjaliści:
- nie mają dostępu do najbardziej aktualnych rozwiązań technicznych,
- nie uczestniczą w konferencjach czy szkoleniach branżowych,
- nie mają okazji bywać w podobnych zakładach i porównywać rozwiązań,
- nie są w stanie regularnie aktualizować swojej wiedzy.
W efekcie, mimo szczerych chęci, mogą nie dysponować pełnym zasobem danych, który jest niezbędny do podejmowania decyzji dotyczących wysoce odpowiedzialnych zbiorników magazynujących niebezpieczne chemikalia. A to właśnie dane, nie intuicja, pozwalają zarządzać ryzykiem w sposób adekwatny do realnej skali zagrożeń.
Audyt oparty na danych jest krytyczny, bo po pierwsze zmniejsza ryzyko awarii i wypadków, daje obiektywny obraz stanu technicznego instalacji oraz pozwala zweryfikować spełnienie wymagań prawnych i ubezpieczeniowych.
Audyt to nie tylko przegląd techniczny, ale strategiczne narzędzie do zarządzania ryzykiem, kosztami i planowaniem rozwoju zakładu. Pozwala przewidywać zamiast reagować, jak również realnie obniża koszty i zwiększa niezawodność.
Zakłady, które działają reaktywnie i bazują wyłącznie na doświadczeniu zamiast danych, przegrywają z tymi, które znają faktyczny stan instalacji, podejmują decyzje w oparciu o liczby i trendy.
Wyzwania w zarządzaniu zbiornikami i instalacjami przemysłowymi: skala i rodzaje zagrożeń
W nowoczesnych instalacjach, które pracują przy wyższych temperaturach, z bardzo agresywnymi mediami, w ciągłym trybie pracy (24/7), zbiorniki magazynowe dozorowe na substancje żrące są kluczowe.
W kontekście wyzwań, w pierwszej kolejności należy wymienić bezpieczeństwo i idące za nim kwestie finansowe. Niewielkie odchylenie, czyli korozja, mikropęknięcie zbiornika na media żrące może prowadzić do awarii o wysokim koszcie, zagrożenia życia ludzi, przestoju całej linii technologicznej, strat wizerunkowych.
Intuicja nie widzi procesów zachodzących „pod powierzchnią”. Dane z audytu pozwalają wcześnie wykryć problemy, które nie są widoczne gołym okiem, zanim staną się krytyczne.
Kolejnym istotnym obszarem są wyzwania związane z usprawnieniem procesów operacyjnych. Dobrym przykładem są zakłady, które przechowują środki chemiczne w licznych pojemnikach typu IBC. Choć rozwiązanie to bywa wygodne, w praktyce prowadzi do ukrytych kosztów, czyli wyższych stawek za surowce, zwiększonego ryzyka podczas przeładunków oraz trudności w utrzymaniu standardów BHP. I warto, by takie zakłady zdecydowały się na audyt, dzięki któremu dowiedzą się w jaki sposób zastąpienie wielu pojemników jednym zbiornikiem magazynowym ze stacją dozującą może obniżyć koszty zakupu chemikaliów, poprawić bezpieczeństwo pracy i zautomatyzować przesył wraz z dozowaniem medium.
Zbiorniki z lat 90. i pierwszej dekady XXI wieku: „tykająca bomba zegarowa”
W latach 90. oraz w pierwszej dekadzie 2000 r. przemysł masowo instalował zbiorniki z tworzyw sztucznych (PE, PP). Ich projektowana żywotność u wielu producentów wynosiła zwykle 10-15 lat. Nawet przy założeniu dłuższej żywotności tj. 20-25 lat, zbiorniki dozorowe produkowane w latach 2001–2006 obecnie zbliżają się do końca swojego okresu eksploatacji.
Proces starzenia konstrukcji pod wpływem agresywne i silnie utleniającej oraz propagującej chemii i wyższych temperatur jest niewidoczny gołym okiem. Po tylu latach eksploatacji może prowadzić na przykład do wspomnianych już mikropęknięć, które mogą spowodować nagłe, niebezpieczne rozszczelnienie.
W przypadku wiekowych zbiorników dozorowych audyt pozwala ocenić potencjał „starzejących się” zbiorników dając odpowiedź, czy możliwe jest wydłużenie żywotności zbiornika (w tym jak przebiega taki proces, z jakimi kosztami się wiąże i co może być jego efektem), czy jedyną bezpieczną i racjonalną drogą jest jego zaplanowana wymiana.
„Papierowa bomba”: zbiorniki niezgłoszone do UDT
Kolejny aspekt to „papierowa bomba”. Praktyka pokazuje, że niektóre zakłady produkcyjne posiadają zbiorniki i instalacje, które nie są zgłoszone do UDT lub TDT.
Nie należy tu nadmiernie generalizować, jednak w praktyce często zdarza się, że dostawcy zagraniczni (choć bywa to również udziałem wytwórców krajowych) nie dokonują zgłoszenia zbiorników magazynowych podlegających wedle polskiego prawa pod Urząd Dozoru Technicznego, bo prawdopodobnie nie mają wiedzy oraz uprawnień.
Z kolei inwestor lub firma budująca obiekt nie są świadomi, że taka konieczność w ogóle istnieje. W związku z tym najczęściej dowiadują się o tym przypadkowo, podczas audytu/kontroli i dopiero wtedy nerwowo poszukiwane są wyjścia z takiej sytuacji. Prędzej czy później skutki takich „błędów” wyjdą na światło dzienne, a instalacja może zostać uznana za nielegalną z dnia na dzień, co grozi natychmiastowym wstrzymaniem produkcji i dotkliwymi karami.
I faktycznie już kilkukrotnie zetknęliśmy się z tym problemem. W jednym przypadku kwestie dozorowe zostały całkowicie pominięte, dlatego dla zakładu wiązało się to z koniecznością wymiany zbiornika wraz z dopełnieniem wszystkich niezbędnych formalności.
Dlatego też audyt pozwala zweryfikować stan faktyczny versus obowiązujące wymogi prawne. Ponadto organy nadzorcze, ubezpieczyciele czy audytorzy nie akceptują stwierdzeń typu: „Zbiornik wygląda dobrze”.
Warto mieć uporządkowaną dokumentację projektową zbiornika, uzgodnienia dozorowe oraz wszelkie zapisy mające znaczenie w kontekście przeglądów producenckich, okresowych, rewizyjnych, specjalistycznych.

Czy audyt nowych zbiorników ma sens?
Wiele firm uważa, że audyty są potrzebne tylko w przypadku starych instalacji. Czy nowe zbiorniki również warto audytować? Zdecydowanie ma to sens.
Często myślimy, że audyt dotyczy wyłącznie instalacji, które mają już kilka czy kilkanaście lat, a to nie do końca prawda. W przypadku nowych zbiorników i instalacji audyt pozwala przede wszystkim potwierdzić, że wszystko zostało wykonane zgodnie z założeniami projektowymi i dobrymi praktykami technicznymi, zanim pojawią się pierwsze problemy eksploatacyjne.
To także moment, żeby sprawdzić, czy rzeczywiste parametry pracy takie jak temperatura czy stężenie chemii są dobrze dopasowane do użytych materiałów.
I trzeci aspekt: taki audyt tworzy punkt odniesienia na przyszłość. Mamy udokumentowany stan początkowy instalacji, do którego można wracać przy kolejnych kontrolach i podejmować decyzje już w oparciu o konkretne dane, a nie przypuszczenia.
Co więcej, dla osób odpowiedzialnych w zakładzie za instalacje chemoodporne jest to również bardzo ważny dowód i potwierdzenie, że dokładają wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo i dobry stan systemów chemoodpornych oraz że działają zgodnie z dobrymi praktykami branżowymi. Z tych praktyk wynika m.in. potrzeba wykonywania minimum raz do roku gruntownych przeglądów całej infrastruktury i wyposażenia w zakładzie, fabryce czy magazynie chemikaliów.
Odporność chemiczna zbiorników: teoria vs. praktyka
W praktyce przemysłowej stosunkowo często zdarzają się sytuacje, w których materiał zbiornika, uznawany w teorii za odporny chemicznie na dane medium, w rzeczywistych warunkach eksploatacji zawodzi.
Przykładem może być przypadek zbiornika wykonanego z polipropylenu (PP), przeznaczonego do magazynowania podchlorynu sodu o bardzo niskim stężeniu oraz kwasu cytrynowego. Naprzemienne oddziaływanie obu substancji na materiał konstrukcyjny, a także ich wzajemne potęgowanie wpływu na tworzywo, doprowadziły do stopniowej degradacji polipropylenu. W konsekwencji pojawiły się spękania materiału, które z czasem spowodowały nieszczelności i przecieki.
Przeprowadzone przez Amargo audyt i analiza procesu pokazały, że problem nie leżał w pojedynczym czynniku. Co prawda polipropylen sam w sobie był odporny na stosowane środki chemiczne, ale ich naprzemienne użycie, w połączeniu z podwyższoną temperaturą około 38°C oraz naprężeniami wynikającymi z konstrukcji zbiornika, doprowadziło do zjawiska pękania naprężeniowego tworzywa.
Wnioski z audytu były jednoznaczne: ani zastosowany materiał, ani technologia wykonania zbiornika już od początku nie były właściwie dopasowane do realnych warunków eksploatacji. W konsekwencji jedynym bezpiecznym rozwiązaniem była wymiana zbiornika CIP na nowy, wykonany w technologii, która zapewnia trwałą odporność w takich warunkach pracy.
Przyszłość zarządzania zbiornikami na substancje chemiczne: audyt ciągły, IoT, AI i cyfrowe bliźniaki
W perspektywie najbliższych 5–10 lat sposób zarządzania zbiornikami będzie ulegał dynamicznym zmianom, głównie za sprawą rozwoju technologii takich jak IoT, sztuczna inteligencja czy Cyfrowe Bliźniaki.
To fascynujący kierunek i tak naprawdę to nie jest już kwestia „czy”, ale „jak szybko” te technologie staną się standardem. W efekcie, za 5-10 lat pojęcie „okresowego audytu” w dzisiejszym rozumieniu przejdzie do historii. Zastąpi go audyt ciągły, realizowany w czasie rzeczywistym przez systemy, które nigdy nie śpią.
Kluczem do tej zmiany jest inteligentny zbiornik i system monitorowania jego stanu i pracy TankSense 360, który rozwijamy w Amargo właśnie jako odpowiedź na luki informacyjne wykrywane podczas tradycyjnych audytów.
Jest to przełomowe podejście, ponieważ rozwiązuje największy problem, z jakim mierzymy się podczas dzisiejszych audytów: notoryczne przekraczanie parametrów pracy instalacji.
To będzie koniec z „domniemaniem niewinności” parametrów.
Nasze doświadczenie pokazuje, że rzeczywistość może mocno odbiegać od założeń projektowych. Mamy przypadki, gdzie zbiornik zaprojektowany do 30°C regularnie przyjmuje medium o temperaturze 60°C z cysterny. To prosta droga do katastrofy.
Systemy takie jak TankSense 360 pełnią rolę „czarnej skrzynki”, stale rejestrują temperaturę, ciśnienie i naprężenia. To nie tylko chroni zbiornik, ale przede wszystkim zdejmuje odpowiedzialność karną i finansową z dyrektora zakładu, dając mu twarde dowody na to, czy instalacja jest eksploatowana zgodnie z zasadami BHP i dokumentacją UDT.
Dzięki połączeniu danych z sensorów z modelami MES (Metoda Elementów Skończonych), tworzymy Cyfrowy Paszport zbiornika. To pozwala nam na wiarygodną ocenę żywotności konstrukcji i rozwiązuje problem, o którym mówiłem wcześniej, czyli procesów starzenia niewidocznych gołym okiem.
Dane z IoT będą płynąć do systemu bez przerwy, eliminując ryzyko, że coś przeoczymy między jednym a drugim przeglądem. Zamiast zgadywać, czy zbiornik z lat 90. wytrzyma kolejne 5 lat, system w oparciu o AI analizuje tempo degradacji ścianki i mówi: „Przy obecnym trybie pracy, bezpieczna eksploatacja jest możliwa jeszcze przez 42 miesiące”. To pozwala planować inwestycje w oparciu o fakty, a nie lęk przed awarią.
Przyszłość to z pewnością systemy, które nie tylko ostrzegają, ale reagują.
Sztuczna inteligencja będzie analizować te ogromne zbiory danych. AI nie tylko wykryje awarię, ale ją przewidzi. Zamiast reagować na wyciek, system poinformuje nas z wyprzedzeniem: „Na podstawie tempa degradacji materiału i obecnych warunków, za 6 miesięcy ten króciec może stracić szczelność. Zaplanuj wymianę podczas najbliższego postoju”. To jest właśnie przejście od utrzymania reaktywnego do preskryptywnego.
Rola człowieka w erze audytu ciągłego: od „strażaka” do analityka
Dla osób odpowiadających za stan techniczny infrastruktury zakładowej najbliższa przyszłość może oznaczać koniec „papierowych bomb” i ograniczenie niepewności w ocenie stanu instalacji. Rola człowieka staje się bardziej strategiczna. Dzięki technologiom takim jak TankSense 360, inżynierowie przestaną być „strażakami” gaszącymi pożary, a staną się analitykami, którzy mają pełną kontrolę.
Audyt przestanie być stresującym wydarzeniem raz na kilka lat, a stanie się swego rodzaju usługą subskrypcyjną, stałym podglądem na „zdrowie” instalacji.
Dla zakładów przemysłowych to przede wszystkim eliminacja ryzyka nagłych przestojów, skażenia środowiska i strat wizerunkowych, które w dobie mediów społecznościowych mogą zniszczyć reputację marki w kilka godzin.
Wybór zbiornika to decyzja na ćwierćwiecze. Dzięki technologii IoT i AI, ta decyzja staje się bezpieczna nie tylko w dniu zakupu, ale przez każdy z tysięcy dni jego późniejszej pracy.
Audyt staje się procesem ciągłym, a dane z takich systemów jak TankSense 360 stają się najlepszą polisą ubezpieczeniową dla całego koncernu.
Nie czekaj na awarię zbiornika
Rada jest prosta: nie warto czekać na awarię. W przemyśle moment, w którym przeczucie nas zawodzi, zazwyczaj kosztuje fortunę, a czasem co gorsza zdrowie pracowników. Audyt to nie jest wydatek, ale inwestycja w spokojny sen i pewność, że panujemy nad procesem.
Dążmy wszyscy do tego, by bezpieczeństwo procesowe było standardem, a nie luksusem.
Materiał opracowano na podstawie rozmowy Macieja Jenczyka, Dyrektora Sprzedaży Amargo, z Agnieszką Dembińską z DEMAG Consulting, przeprowadzonej w ramach cyklu „Inspirujące Rozmowy – eksperci w akcji”.

Kompletny przewodnik po świecie zbiorników chemoodpornych
BONUS: Checklista „Jak przygotować się do audytu zbiorników dozorowych UDT?”
Poznaj ścieżkę od etapu koncepcji, przez projektowanie, po produkcję i eksploatację zbiorników na chemikalia z tworzyw sztucznych.
Porozmawiajmy o rozwiązaniu Twojego wyzwania
Rozmowa to klucz do sukcesu. Skorzystaj z naszej wiedzy i doświadczenia.